Urban jungle kuchnia

| 18 czerwca 2024 |

Już starożytni klasycy mówili, że „przyjemność brzucha jest podstawą i korzeniem wszelkiego dobra”. My dziś wiemy, że doskonała aranżacja wnętrza jest fundamentem świetnego samopoczucia. Kiedy połączymy te dwie życiowe prawdy, otrzymamy przepis na zwyczajne, codzienne szczęście, które należy się każdemu z nas. Pyszne jedzenie i piękny wystrój zagwarantują domownikom moc pozytywnych wrażeń. Jak to osiągnąć? Urządzając nietuzinkową przestrzeń do kulinarnych i rodzinnych spotkań. Kuchnia urban jungle ma wielki potencjał, żeby stać się ulubionym miejscem w domu, bo jej naturalna energia pozwoli Ci… rozkwitnąć.

Dla kogo klimat miejskiej dżungli?

Wielbiciele naturalności z pewnością nie pozostaną obojętni na świeży urok kuchni urban jungle. Kreatywne aranżacje poszukujące kontaktu z przyrodą sukcesywnie podbijają serca domowników. Projektanci świadomi realnych korzyści płynących z bliskości ze światem zewnętrznym chętnie uwzględniają potencjał natury w swoich pomysłach. Urban jungle, podobnie jak oryginalny styl japandi, urzeka otwartością, przytulnością i harmonią. We wnętrzu panuje spokojna, kojąca atmosfera pozwalająca na wytchnienie od nadmiaru bodźców i codziennego stresu. Naturalny wystrój pomaga się odpowiednio zrelaksować i naładować baterie wszystkim zmęczonym zbyt szybkim tempem życia.

Jak zielona energia wypełnia kuchnię urban jungle?

Estetyka urban jungle zapewnia totalną moc zielonej energii w czterech ścianach. Chętnie sięga po naturalne komponenty i intrygujące rozwiązania, bo nie boi się oryginalnych twistów czy mocnych akcentów. Na pierwszy rzut oka aranżacja zanurzona jest w różnych tonacjach zieleni i wydaje się, że całkowicie zawładnęły nią rośliny doniczkowe, zioła, kolorowe bukiety oraz kwiatowe wzory na płytkach lub dodatkach tekstylnych. Mało tego, jednym z głównych punktów wystroju jest eleganckie przeszklenie, dzięki któremu zdaje się, jakby zewnętrzna zieleń rozświetlona promieniami słońca magicznie stawała się częścią kuchennej kompozycji. Okno Genesis w drewnopodobnych lub antracytowych ramach umożliwia swobodne przenikanie się energii wnętrza i świata zewnętrznego. Dodatkowo miłośników przyrody ucieszy fakt, że oprócz eleganckiego designu otrzymują w pełni ekologiczny i bezpieczny produkt.

Jak maksymalnie wykorzystać moc natury we wnętrzu?

Jeśli jesteśmy szczęśliwymi właścicielami domu pod miastem, a do dyspozycji mamy bujny ogród, powinniśmy pomyśleć o przeszkleniu wielkogabarytowym – konstrukcja przesuwna Reveal Slide sprawdzi się tu doskonale! Wszak kuchnia otwarta na salon, a salon otwarty na ogród to wymarzona kombinacja.

Efekt? Przyroda w całej swej okazałości jest na wyciągnięcie ręki, więc moc dobrej energii rozjaśnia oblicza domowników.

Jakie kolory lubi kuchnia urban jungle?

Soczysta butelkowa zieleń, zgaszona szałwia, orzeźwiająca mięta, żywy trawiasty czy tajemniczy morski – każdych z tych odcieni wyczaruje zachwycające duety z bielą, beżem lub szarością. Podobnie jak w kuchni skandynawskiej harmonijne połączenia kolorystyczne ukoją zmysły i pozwolą się odpowiednio wyciszyć. Gdy już odnajdziemy wewnętrzną równowagę, zaczynamy rozglądać się za nieco bardziej nasyconymi barwami. Musztardowe krzesła przy drewnianym stole? Żółte, słoneczne zasłony? Brązowa, drewniana podłoga? Kwiatowy dekor w kolorze fuksji czy pomarańczy? Zdecydowanie tak, bo kuchnia urban jungle potrzebuje pozytywnych wibracji. Można też pokusić się o czarne akcenty – proste, metalowe hokery czy industrialne abażury nad wyspą kuchenną, bo w każdej dżungli musi pojawić się… ostry pazur!

Jakie dodatki pasują do naszej zielonej ostoi?

Żeby nie zepsuć wrażenia i nie przytłoczyć wnętrza ciężarem ozdób, powinniśmy postawić na proste i nieliczne dodatki. Główną rolę dekoracyjną w kuchni urban jungle odgrywają rośliny. Wiszące, stojące, pnące się, zaglądające przez okno. Błękitny wazon z żywymi kwiatami na blacie, ceramiczne doniczki, wiklinowe osłonki, drewniane skrzynki może nie znajdą się w kategorii designerskich dodatków do domu, ale z pewnością podkreślą zrównoważoną, naturalną aranżację. Drewniane żaluzje, beżowa roleta czy płócienne zasłony znakomicie wpłyną na lekkość i autentyczność wystroju.

Kuchnia jako oaza spokoju? Zdecydowanie tak!

Wnętrze wypełnione zielonymi roślinami, prostymi, drewnianymi meblami, rozjaśnione słonecznym blaskiem, otwarte na przydomowy ogród nie potrzebuje dodatkowych, wymyślnych dekoracji. Kuchnia urban jungle urządzona jest ze smakiem i wyjątkowym wyczuciem. Nabiera znamion oazy spokoju, choć jest także miejscem rodzinnych, energetycznych spotkań. Jeśli więc oczekujemy relaksującej aranżacji i zmiany perspektywy, to z błogością zanurzmy się w kuchennej dżungli!